WYWIAD Z ZAŁOŻYCIELKĄ PARAFIALNEGO CHÓRU
5 luty 2017

Z Ewą Baran - założycielką parafialnego chórku rozmawiał Hubert Serdelski.

Hubert Serdelski: Jak narodził się pomysł na stworzenie parafialnej scholii?
Ewa Baran: Kiedyś już chórek w naszej parafii był, kiedy proboszczem był Ks. Mieczysław Kopeć, wtedy stworzyłam chórek z dziewcząt ze Śliwakowa, potem była przerwa i teraz kiedy proboszczem został Ks. Szczepan znów pojawił się pomysł ze scholą parafialną, oczywiście za aprobatą Ks. Proboszcza. Bo to jest tak Hubert, że mi muzyka w duszy gra, a bardzo lubię piosenki religijne i muzykę chrześcijańską. Taki przełom był kiedy zaczęłam udzielać się w OAZIE, to właśnie wtedy jeszcze bardziej pokochałam tą muzykę. Ale to dzięki Ks. Mirosławowi Wilkowi, który założył w Kłomnicach OAZĘ.

HS: Kto może w niej występować?
EB: Pomysł był, żeby dzieciaki śpiewały i tak się stało, i właśnie mija 3 lata jak istniejemy. Chociaż skład się zmieniał, to muszę powiedzieć, że 5 dziewczyn jest w chórku od początku; Madzia Kulesza, Kamila Rachwalik, Laura Grabarczyk, Julka Perlińska i Daria Skorupa. Pytasz kto może w niej występować? Każde dziecko które lubi śpiewać i nie będzie się wstydzić śpiewać w kościele, bo wiesz czasem koledzy czy koleżanki mogą powiedzieć, że to obciach, ale kto śpiewa dwa razy się modli, a my śpiewamy dla Pana Boga.

HS: Mnie osobiście bardzo podoba się, że śpiewacie pieśni kościelne i kolędy "inne" - te mniej znane. To celowy zabieg?
EB: Też bardzo lubię nowe piosenki religijne, nie mówię, że te starsze są nie ładne. Ale uważam, że trzeba poznać też te, które są nowe, bo są piękne. I bardzo cieszy mnie, gdy ktoś powie, że coś było nowe i takie ładne i proszą żeby to jeszcze zaśpiewać. Ale to też cieszy, gdy zaśpiewamy parę razy coś nowego i słychać, że niektórzy parafianie też z nami śpiewają.

HS: Ile dzieci obecnie liczy chórek?
EB: W chórku jest obecnie 10 dziewczynek w wieku od 8 do 15 lat, które rzeczywiście chodzą na nasze sobotnie próby. I muszę powiedzieć, że tworzą bardzo fajną zgraną grupę, a ja traktuję je jak swoje dzieci i bardzo je lubię. W grupie są same dziewczynki, chłopcy chyba nie mają takiego zapału, albo się wstydzą kolegów...

HS: Chórek już wiele razy był na różnego rodzaju konkursach. Czy "konkurencja" jest duża?
EB: Pytasz o konkursy. To jest super sprawa, dziewczyny się bardzo cieszą kiedy jedziemy na jakiś konkurs i nigdy nie narzekają, że musimy więcej popracować, bo wiadomo, że taki konkurs wymaga specjalnej oprawy. Konkurencja jest, owszem, ale to tylko świadczy o tym, że młodzi kochają te piosenki religijne i to cieszy.

HS: Plany na przyszłość?
EB: Na pewno rozwijać się dalej, brać udział w konkursach, ale też chciałabym, aby mogły zwiedzić dużo fajnych miejsc. Jeżeli tylko będą dalej chciały śpiewać i służyć Panu Bogu i parafii, to myślę, że to się uda. Ja z wielką radością poświęcam im czas i przekazuję im, czego kiedyś mnie nauczono. I wiesz co, tak sobie myślę, że może jak już będę starowinką, to kiedyś usłyszę w naszym kościele kolejny chórek, który poprowadzi jedna z moich dziewczynek, i usłyszę dedykację piosenki religijnej, którą ich nauczyłam. I na koniec takie przesłanie dla wszystkich: "Gdzie słyszysz śpiew, tam wejdź, tam dobre serce mają. Źli ludzie, wierzaj mi, ci nigdy nie śpiewają...".

HS: Dziękuje za rozmowę.



Parafia Św. Apostołów Piotra i Pawła w Zawadzie     |     Copyright 2014-2017     |    Design: serdelskiflash.pl