
W dniu 19 sierpnia 2026 roku w naszym Kościele Parafialnym odbyło się ostatnie pożegnanie zmarłego księdza Dariusza Mazura – naszego proboszcza. Ta smutna ceremonia rozpoczęła się modlitwą różańcową, w której wszyscy zgromadzeni prosili o wieczny spokój duszy dla zmarłego kapłana oraz dziękowali za jego życie i posługę.
We mszy świętej żałobnej pod przewodnictwem J.E. ks. abpa Wacława Depo uczestniczyli kapłani, członkowie rodziny, wierni z naszej parafii, przyjaciele i znajomi księdza Dariusza, delegacje naszych lokalnych organizacji społeczno-zawodowych oraz poczty sztandarowe szkoły podstawowej oraz OSP w Zawadzie. Szczególnym znakiem pamięci i więzi, jakie ksiądz Dariusz pozostawił po sobie, była delegacja z polskiej parafii w Gloucester i Cheltenham w Wielkiej Brytanii, w której pełnił funkcję proboszcza przez 10 lat. Ich obecność pokazała, że kapłańskie życie i dobro nie kończy się wraz ze zmianą miejsca posługi.
W trakcie homilii J.E. abp Wacław Depo podkreślił wagę cierpienia zmarłego, które dawało mu udział z zbawczej misji Chrystusa. Dokonano również krótkiego przybliżenia drogi kapłańskiej ks. Dariusza Mazura, uwzględniając jego posługę zarówno w kraju, jak i poza jego granicami. Ponadto podkreślono, że zmarły duszpasterz żyjąc zgodnie ze swoim powołaniem był głosicielem nadziei, a swoim postępowaniem – cichym i spokojnym znoszeniem cierpień upodabniał się do Jezusa, zawierzając Jemu każde swoje tchnienie i sekundę swojego życia.
Przez cały czas trwania mszy żałobnej nie brakowało zadumy, wzruszenia i łez. Była to modlitwa pełna bólu po stracie, ale również pełna nadziei – tej, którą daje chrześcijańska wiara w zmartwychwstanie i życie wieczne. Ksiądz Dariusz został pożegnany przez ks. Dziekana, przedstawicieli duchowieństwa oraz Rady Parafialnej. W przemówieniach podkreślano wymiar ewangeliczny choroby naszego zmarłego proboszcza, jego wkład w jednoczenie Parafii, bezinteresowną służbę na rzecz drugiego człowieka oraz determinację, którą włożył m. in. w częściowe ukończenie budynku nowej plebanii.
Dla każdej osoby, która uczestniczyła w tym przejmującym i smutnym wydarzeniu ks. Dariusz był kimś ważnym, o kim chce zachować wieczną pamięć w sercu. Zmarły kapłan spoglądał na nas z uśmiechniętą twarzą, w pełni sił, z portretu, przy którym zawieszony był Jego różaniec Wojownika Maryi. Patrząc na nas mówił: tak mnie zapamiętajcie – jako duszpasterza, który ponad wszystko ufał Bogu i Maryi, choć po ludzku nie było już żadnej nadziei. I choć każdy obecny na ceremonii smucił się, że Pan Bóg wezwał do siebie tak wspaniałą osobę i prawdziwego kapłana, to jednak za ks. Janem Twardowskim powtarzajmy – „ Nie pytam Cię Boże, dlaczego Go zabrałeś, lecz dziękuję za to, że nam Go dałeś”.
Szczególnie wymowny był moment zakończenia ceremonii. Kiedy nadszedł czas ostatniego pożegnania księdza Proboszcza z murami naszego kościoła, trumna z ciałem została wyniesiona ze świątyni. Wtedy zabrzmiały wszystkie nasze kościelne dzwony, a ich głos poniósł się nad naszą małą miejscowością. Do tego symbolicznego pożegnania dołączyła również syrena Ochotniczej Straży Pożarnej. Był to przejmujący znak, że żegna Go nie tylko Kościół i wspólnota parafialna, ale cała lokalna społeczność. Dźwięk dzwonów i syreny stał się niejako ostatnim głosem naszej parafii skierowanym do swojego Proboszcza – „żegnamy Cię, Księże Dariuszu i dziękujemy za wszystko”.
Karawan następnie odjechał w kierunku parafii św. Józefa Rzemieślnika w Pustkowie w diecezji Tarnowskiej gdzie następnego dnia pod przewodnictwem bpa Antoniego Długosza o godzinie 12.00 rozpoczęła się ceremonia pogrzebowa, podczas której 29-cio osobowa grupa parafian z Zawady po raz ostatni towarzyszyła swojemu księdzu proboszczowi w drodze na miejsce spoczynku. Trumna z ciałem księdza Dariusza została złożona na tamtejszym cmentarzu parafialnym.
Dla naszej parafii pozostaje pustka, której nie da się łatwo opisać słowami. Jeszcze niedawno ksiądz Proboszcz był tutaj – przy ołtarzu, w konfesjonale, w kancelarii, na plebanii, wśród parafian. Dziś pozostały wspomnienia, fotografie, słowa, których nauczył nas swoim życiem, oraz miejsca, w których był obecny.
Dziękujemy Ci, Księże Proboszczu, za rok Twojej posługi w naszej parafii, za obecność pośród nas, za dobro, które pozostawiłeś, i za wszystko, czego nie sposób dziś wymienić.
Twoja ziemska droga dobiegła końca, ale wierzymy, że rozpoczęła się ta najważniejsza – droga do domu Ojca.
Spoczywaj w Pokoju…
Fot: Anna Wilk-Musiał
źródło: Radio Fiat
Już dzwon nas powiadomił,
już koniec cierpienia.
Było Twoim darem wielkim,
które prowadziło do zbawienia.
Wiara Twoja niezłomna
i olbrzymia chęć walki,
siłą były też dla nas,
Twojej Księże parafii.
Ufaliśmy mocno w cud uzdrowienia,
Pan Bóg uśmiechając się miał inny plan Twojego zbawienia.
Już nie czujesz bólu,
już Jezus Cię wita w czoło z czułością całuje.
I za Twą wytrwałość w wierze Ci szczerze dziękuje.
Ostatni raz nieśmiało prosisz Ty Boga,
aby dał siłę każdemu, kto został tutaj na ziemi i Ciebie kocha.






































